Co to jest ryzykowne zachowanie?
Jest to każde zachowanie, które związane jest z jakimś ryzykiem. Dlaczego ludzie ryzykują? Jest bardzo wiele powodów:
- nie mogą postąpić inaczej
- nie wiedzą, że ich zachowanie związane jest z jakimś ryzykiem
- bagatelizują ryzyko - sądzą, że jest bardzo małe, albo że w ogóle nie istnieje
- wierzą, że nic złego ich nie spotka
- to, co chcą osiągnąć, jest dla nich bardzo ważne
- chcą poczuć się wyjątkowo
- nie potrafią żyć bez silnych emocji
- nie potrafią odmówić
- lubią to
- nie widzą innego sposobu postępowania.
Ryzyko najczęściej wiąże się z prawdopodobieństwem utraty czegoś ważnego (zdrowia, bliskich, zaufania, przyjaciół, pieniędzy, życia) albo szansą zyskania czegoś, na czym nam bardzo zależy (uznania w oczach innych, poczucia własnej wartości, przekonania o własnej wyjątkowości, super doznań). W tym pierwszym przypadku ludzie zwykle szacują, jak duże jest owo prawdopodobieństwo utraty czegoś, co jest cenne:
- posługują się wcześniejszymi doświadczeniami, własnymi bądź innych ludzi - "Wcześniej nic mi się nie stało", "Inni tak robią - i co? I nic"
- minimalizują ewentualne negatywne konsekwencje - "To straszenie to przesada, na pewno nic złego mnie nie spotka"
- wierzą w szczęście i dobry los - "Zawsze mi się udaje".
Takie rozważania, zapewnienia i przypuszczenia są zwykle tzw. pobożnym życzeniem - chcemy, żeby było tak, jak nam się zdaje bądź jak myślimy, że będzie. Ale niekoniecznie tak być musi.
To, że do tej pory się udawało, wcale nie oznacza, że uda się i następnym razem. Wiara w powodzenie zwykle pomaga naszym przedsięwzięciom - ale w niektórych sytuacjach może okazać się zwykłą naiwnością i ... no cóż ... trzeba to powiedzieć ... zwykłą głupotą.
Ryzykując w celu uzyskania czegoś najczęściej kładziemy na szali (raczej) pewne zyski i (wątpliwe) straty. W ten sposób przekonujemy sami siebie, że mamy zbyt dużo do zyskania - więc warto zaryzykować.
Okres dorastania i wczesnej młodości jest czasem bardzo trudnym. Wiele dzieje się wtedy głowie i w sercu. Wiele dzieje się wokół. I ryzykownie jest wpisane w ten czas. Wtedy próbuje się różnych nieznanych jeszcze rzeczy, a powody tych "próbowań" to zwykle:
- ciekawość
- chęć zobaczenia, jak to jest
- potrzeba nowych doświadczeń
- silne pragnienie bycia, jak inni, którzy są ważni
- potrzeba bycia zaakceptowanym.
Każdy z tych powodów jest ważny. Chcąc zaspokoić ciekawość, poczuć się kimś ważnym, zaakceptowanym robimy jednak czasami rzeczy, które tak naprawdę są dla nas bardzo szkodzące.
Zachowujemy się w sposób, który może nas w przyszłości wiele kosztować. Problem w tym, że zwykle sporo wiemy o szkodliwości niektórych zachowań. Wiemy, że alkohol może uzależnić.
Wiemy, że podobnie działają narkotyki, które dodatkowo - jako środki nielegalne - mogą nas skonfliktować z prawem i sporo namieszać w życiorysie. Teoretycznie wiemy sporo. Ale w praktyce sądzimy: "mnie to nie spotka, mnie to nie dotyczy, to nie mój problem".
Ryzykujemy. Ale w tym przypadku ryzyko nie jest warte tego, co można zyskać. A stracić można bardzo bardzo wiele. Wszystkie narkotyki, w tym alkohol, uzależniają. Większość z nich to środki pobudzające, np. alkohol - w niewielkich dawkach, amfetamina, ekstazy. Marihuana i haszysz w potocznej opinii powodują wesołość ale tak naprawdę pogłębiają stan zastany - jeśli ktoś z kiepskim samopoczuciem zapali, to ono mu się jeszcze bardziej pogorszy. Heroina jest środkiem spowalniającym, dość szybko uzależnia fizycznie. Środki psychodeliczne (np. LSD czy grzyby) wywołują różne "odmienne stany świadomości" - przez to zwiększają poważnie ryzyko zaburzeń psychicznych. Niebezpieczne dla organizmu są różnego typu środki dopingujące - brane samowolnie mogą poważnie uszkodzić wiele narządów wewnętrznych.
Wszystkie narkotyki uzależniają psychicznie, niektóre również fizycznie.
Nikt, kto po nie sięga po raz pierwszy, nie myśli o tym. Każdy wierzy, że jemu akurat się uda. Że ma nad tym kontrolę, że w każdej chwili może przestać, że to przecież przesada z tym zagrożeniem. Każdy, kto sięga po narkotyki, robi to z jakiegoś konkretnego powodu. Czasami jest to chęć dobrej zabawy, czasami potrzeba przeżycia czegoś nowego, niezwykłego. Czasem trudno się oprzeć w grupie, wstyd powiedzieć głośno, że tak naprawdę nie chce się tego robić. Bywa i tak, że to ma być sposób na problemy: samotność, pustkę, poczucie beznadziei, niewiarę w siebie i własne możliwości.
Zanim sięgniesz po coś, co ma dać dobrą zabawę, pomoże na chwile zapomnieć o problemach, poczuć się lepiej, atrakcyjniej, pomyśl o tym, że są inne na to sposoby. Może warto je sprawdzić? Nie szukaj pomocy w narkotykach. Są inne możliwości.
dr n. hum. Agnieszka Walendzik - Ostrowska
















